Szkoły psów przewodników; Francja

Francuskie doświadczenia PIES PRZEWODNIK NIEWIDOMYCH PIES, Nr 3 (281) 2000

Nasza rodzinna przygoda z psami przewodnikami dla niewidomych zaczęła się od utraty ukochanej sznaucerki Rumby Gagat, która tragicznie zginęła pod kołami
samochodu. Nie wyobrażaliśmy sobie życia bez psa, a zwłaszcza sznaucera domowego, to znaczy Gagata. Niestety Kraksa, czyli Pasja Gagat właśnie była po
cieczce i należałoby więc czekać na ewentualne potomstwo do następnego lata. Jak wiec znaleźć psa na rok? Wówczas postanowiliśmy zgłosić się jako „rodzina
zastępcza” do Paryskiej Szkoły Psów Przewodników dla Niewidomych. Po rozmowie z dyrektorem i instruktorami zostaliśmy zaakceptowani. Po tygodniu oczekiwania
mieliśmy u siebie rozkoszną labradorko-goldenkę – Helvis. Towarzyszyła nam, tak jak i wszystkie następne psy ze szkoły, niemal wszędzie. W naszej dzielnicy
znali ją niemal wszyscy sklepikarze. U rzeźnika miała zawsze przygotowany kawałek mięsa. Przed szkołą czekały na nią wszystkie maluchy. Zgodnie z zaleceniami
szkoły, by oswoić szczeniaka z największą ilością nieprzewidzianych sytuacji, jeździła metrem, pociągiem, samochodem, a nawet statkiem.

Po dziesięciu miesiącach nadszedł moment rozstania. Helvis wróciła do szkoły, tamże miała dowiedzieć się, co to naprawdę znaczy być psem-przewodnikiem.
My natomiast mieliśmy jechać do Warszawy po naszego nowego sznaucera. I tu zaskoczenie. Właściwie nikt już nie miał ochoty na „zwykłego” psa tylko dla
nas. Dzieci stwierdziły, że znacznie ciekawsze i pożyteczniejsze jest wychowywanie psa przewodnika. Tak więc zamiast sznaucera znalazł się mały flat coated
retriever, potem golden retriever, labrador i … hovawart. Mała hovawartka Iulia de Clos des Sumacs urzekła wszystkich. Uczyła się w zawrotnym tempie.
My też już nabraliśmy doświadczenia, więc nauka postępowała szybko. Iulia wróciła do szkoły mając 10 miesięcy i oprócz podstaw „dobrego” psiego wychowania,
jak chodzenie przy nodze, siad, zostań, umiała wskazać schody (pies zatrzymuje się na drugim stopniu, żeby zasygnalizować czy schody idą w górę, czy w
dół), znaleźć wejście do metra, przystanek autobusowy, bankomat, skrzynkę pocztową i … wolne miejsce w metrze. Rozstanie się z nią było wyjątkowo bolesne,
choć złagodzone nadzieją, że trafi do Michela, którego poznaliśmy już wcześniej i bardzo się z nim zaprzyjaźniliśmy. Tak też się stało i Iulia w wieku
15 miesięcy, jako wykwalifikowany pies-przewodnik, pojechała do Nantes. Doczekała się też swojej web-strony w internecie – http:/perso.club-internet.f./mferrant,
opracowanej w całości przez jej niewidomego pana, pokazującej bardzo obrazowo wszystkie trudności napotykane w życiu codziennym przez niewidomego z psem.
Po Iulii nie mogliśmy już sobie wyobrazić w domu innego psa niż hovawart. Szkoła psów-przewodników również była zainteresowana kontynuowaniem
eksperymentu z tą niezbyt popularną rasa. Znaleźliśmy więc rozwiązanie: zostaniemy „rodziną hodowlaną”, tzn. będziemy mieli naszą własną sukę ale urodzi
ona szczeniaki dla szkoły i w szkole. I tak trafiliśmy na Alte Ranunculus, zwana potocznie Loula, która przyjechała do nas z Iławy. Początki były trudne,
bo Loula miała o wiele większy temperament Iulia, ale wszystko skończyło się dobrze, bo zdała wymagane testy i urodziła 8 pięknych szczeniąt: 4 suczki
i 4 psy. Szkoła zatrzymała tylko suczki i jednego małego psa, bojąc się, że psy będą za duże i za trudne do prowadzenia. Eksperyment się udał, cztery pracują
jako psy-przewodniki, a jedna suczka została w szkolnej hodowli. Trzeba zaznaczyć, że niewidomy dostaje psa za darmo, mimo że jego wychowanie
i nauka kosztuje około 80 000 FRF (50 000 zł). Nie każdy może go dostać. Musi lubić psy, poza tym wykazać się motywacją do posiadania psa-przewodnika,
być osobą zrównoważoną, niezależną motorycznie i dobrze orientującą się w przestrzeni. Pies-przewodnik całe swoje życie jest pod nadzorem swojej
szkoły, która co najmniej raz w roku organizuje dwudniowy kurs doskonalenia umiejętności psa i interweniuje w razie potencjalnych codziennych problemów.
Trochę historii Podczas pierwszej wojny światowej jeden z niemieckich lekarzy wojskowych zauważył, że jego owczarek niemiecki spontanicznie
towarzyszy pewnemu niewidomemu w jego spacerach. W 1925 roku centrum tresury psów-przewodników w Poczdamie nasunęło Amerykanom pomysł utworzenia
słynnej szkoły The Seing Eye (Widzące Oko). W 1933 roku idea szkół przewodników zakorzeniła się w Anglii. We Francji historia psów-przewodników
zaczyna się w Cayeux w 1951 roku, kiedy Paul Corteville poznał w czasie wakacji pewnego niewidomego. Po tym spotkaniu Paul Corteville podjął decyzję ofiarowania
mu psa-przewodnika i zaraz po powrocie do domu, nie mogąc liczyć na nikogo, ostro wziął się do roboty. Cały swój czas i energię poświęcał psu, wymyślając
własne metody szkoleniowe. W niedługim czasie Dicky został pierwszym psem-przewodnikiem we Francji, a jego niewidomy przyjaciel odzyskał niezależność i
radość życia. Sukces potwierdził słuszność przedsięwziętej idei i Corteville wraz z przyjacielem-instruktorem utworzyli w klubie szkoleniowym
sekcję szkolenia psów-przewodników, która pozwoliła na bezpłatne ofiarowanie niewidomym następnych kilku psów. Sekcja nie mogła podołać ze szkoleniami,
gdyż zapotrzebowanie na psy-przewodniki okazało się większe niż przewidywano. W 1958 roku powstał Klub Psów-Przewodników w Roubaix, który pozwał
na wyszkolenie 6-7 psów rocznie. Jednak w 1970 roku, z braku środków, Paul Corteville, który w szkolenie psów zainwestował wszystkie swoje skromne środki,
był o krok od zamknięcia szkoły. Tylko dzięki kampanii prasowej i telewizyjnej ludzi dobrej woli, sponsorom i prywatnym datkom we wrześniu 1972 roku mógł
powstać Club Chiens-Guides d’Aveugles des Flandres – Centrum Paul Corteville z siedzibą w Wasquehal (dotychczas wszystkie szkolone psy mieszkały u państwa
Corteville i były żywione wyłącznie przez nich). Od czasów Dicky ofiarowano ponad 1000 psów. Obecnie szkoła liczy 9 dyplomowanych instruktorów i mieści
się na pięknej fermie, pozwalającej na pobyt i szkolenia niewidomych i ich psów. Trochę o organizacji Francja, jak większość krajów należących
do Międzynarodowej Federacji Szkół Przewodników Niewidomych, ma dość dobrze zorganizowaną strukturę. Powołana do życia w 1972 roku La Fédération Nationale
pour Les Écoles de Chiens Guides d’Aveugles (FNECGA) – Krajowa Federacja Szkół Psów Przewodników Niewidomych nadzoruje: - 9 szkół rozproszonych
po całej Francji, niezależnych organizacyjnie; - Stowarzyszenie Psów Przewodników pod patronatem Lions Clubu; - Stowarzyszenie Przewodników
Psów-Przewodników Niewidomych; - Centrum Badawcze Selekcji i Hodowli Psów-Przewodników dla Niepełnosprawnych. Pozwala to na coroczne wyszkolenie
100-150 nowych psów-przewodników oraz utrzymanie ponad 1500 ekip pies-niewidomy. Zawód pies-przewodnik Jaki powinien być? 1) cierpliwy
– musi spokojnie czekać u stóp swego pana, gdy ten poświęca się swoim obowiązkom; 2) odporny – głaskanie czy wołanie nie może przeszkadzać mu w pracy;
3) czysty – musi umieć powstrzymywać swoje potrzeby w miejscach publicznych; 4) spokojny – nie może szczekać w miejscach publicznych (biuro,
teatr, szkoła, zebranie…); 5) posiadać zdolność akceptacji – musi szybko przystosowywać się do nowych sytuacji, uczyć nowych tras; 6) posłuszny
– to oczywiste; Rodzina zastępcza Struktura hodowlana, rodziny zastępcze i systematyczne szkolenie personelu zapewniają dużą jednorodność wyszkolenia
psów. Większość szkół prowadzi własne hodowle. Suki hodowlane przebywają również w rodzinach zastępczych, a do centrów wracają jedynie na badania weterynaryjne,
krycie i poród. Szkoły nie mające tych możliwości korzystają z usług Centrum Selekcji i Hodowli Psów-Przewodników i Pomocników Niepełnosprawnym.
Najczęściej używanymi rasami są: labrador, golden retriever, flatcoated retriever oraz krzyżówki między nimi. Owczarek niemiecki używany jest rzadziej,
ze względu na duże problemy z dysplazją. Ostatnio bardzo pozytywne rezultaty dają hovawarty – psy spokojne, nieszczekliwe i budzące zaufanie. Pracuje też
kilka białych owczarków kanadyjsko-amerykańskich, owczarków francuskich krótkowłosych – beauceron – i pudli królewskich, które nie tracą sierści i są używane,
gdy niewidomy ma alergię lub astmę. Szczenięta od dnia urodzenia przygotowywane są do przyszłego zawodu. Oswajane są z przeróżnymi dźwiękami
(radio, odkurzacz, motor), zapachami (jeszcze jako ślepe), zwierzętami (każda szkoła ma swoje etatowe koty, kury, ptaszki w klatce). Gdy zaczynają chodzić,
przenoszone są do „przedszkola”, gdzie zapoznają się z różnymi typami przeszkód (schody, zjeżdżalnie, labirynty, tunele, manekiny), a w wieku dwóch miesięcy
przechodzą przez pierwsze testy oparte na testach Campbella, rozszerzone o testy zachowania w stanie (własnym i obcym), równowagi emocjonalnej, odporności
na hałasy (test eliminujący), socjalizacji, instynktu do aportowania i zapamiętywania. Po zaliczeniu testu szczeniak jest umieszczany w rodzinie zastępczej,
gdzie uczy się dobrego psiego zachowania, załatwiania potrzeb w rynsztoku (prawny obowiązek w miastach francuskich) oraz korzysta z jak najbardziej urozmaiconych
spacerów. Oczywiście nie każda rodzina ma kwalifikacje do bardziej zaawansowanego szkolenia, dlatego bardzo ważny jest kontakt z instruktorem
szkolnym, który stara się rozwiązać jak najszybciej wszelki problemy. Od 6 miesiąca szczeniak odbywa comiesięczne, krótsze lub dłuższe staże
w szkole. Czasami wystarczy pół dnia, na ogół soboty, spędzone wspólnie z rodziną zastępczą pod okiem instruktora. Kiedy indziej potrzeba kilku lub kilkunastu
dni. Szkoła W trakcie comiesięcznych pobytów w szkole psy poddawane są coraz bardziej skomplikowanym testom. Po ich zaliczeniu, a także badaniu
na dysplazję i wady wzroku, w wieku 11-15 miesięcy (w zależności od stopnia dojrzałości psa), wracają do szkoły na właściwe szkolenie, które trwa minimum
6 miesięcy, średnio po 3 godziny dziennie. Przez pewien czas psy spędzają weekendy jeszcze w swoich rodzinach zastępczych, stopniowo wdrażając się w nowy
rytm pracy. Właściwe szkolenie składa się z 3 etapów, bazujących na wzmacnianiu bodźców pozytywnych. Są to: 1) posłuszeństwo i uwrażliwienie
na przeszkody – oprócz klasycznego posłuszeństwa nauka aportowania i podawania upuszczonych przedmiotów, wykonywanie komend „na prawo”, „na lewo”, „naprzód”.
2) nauka omijania przeszkód (chodniki, wiejskie drogi, przejścia dla pieszych, wskazywanie drzwi i schodów, szukanie ławki, używanie środków komunikacji
– dopiero na tym etapie pies zaczyna pracować w uprzęży); 3) odpowiedzialność i podejmowanie inicjatywy – omijanie przeszkód na wysokości, odmowa
wykonania komendy, gdy grozi to niebezpieczeństwem. Muszę zaznaczyć, że pies-przewodnik przy przechodzeniu przez jezdnię nie rozróżnia świateł; zatrzymuje
się przed przejściem dla pieszych, które umie odnaleźć, a o momencie przekroczenia jezdni decyduje niewidomy. Niewidomy kieruje się wyłącznie słuchem i
nieraz musi przeczekać kilka zmian świateł, by stwierdzić, czy ulica jest jedno- czy dwupasmowa, jedno- czy dwukierunkowa, czy przejście jest odizolowane
lub leżące przy skrzyżowaniu wielu ulic. Właściwa praca szkoleniowa trwa około 6 miesięcy. Nauka opiera się na pochwałach z minimalną ilością zakazów,
z pełnym zrozumieniem i zachowaniem charakteru psa. Nadto plan zajęć przyszłego psa-przewodnika wypełniają spacery bez smyczy, zabawy z innymi psami-uczniami
i odpoczynek. Spotkania z przyszłym panem: nowe życie Po zakończeniu nauki, gdy pies zda pozytywnie egzamin z instruktorem udającym niewidomego (nieznana
trasa, zawiązane oczy), następuje najważniejszy moment w jego karierze – spotkanie z przyszłym panem. Od tego pierwszego kontaktu zależy bardzo wiele,
a należy do jednego z najtrudniejszych, głównie dla niewidomego. Często towarzyszy mu rozczarowanie, bo wreszcie ten wymarzony pies, który ma zmienić całe
życie, stał się realny, dotykalny, czasem okazuje się, że wcale nie ma zamiaru słuchać poleceń swojego nowego pana. Na szczęście podczas tygodniowego pobytu
w szkole nowa para pies-niewidomy ma czas na zaprzyjaźnienie się i pogłębienie niezbędnego zaufania. W znacznej większości przypadków wszystko odbywa się
dobrze i następny tydzień nowa para spędza w towarzystwie instruktora we własnym środowisku, gdzie pies zapoznaje się ze swoim nowym życiem i uczy tras
zwykle pokonywanych przez niewidomego. Od tego czasu pan i pies już się nie opuszczają. Pies stał się „oczami swojego pana”, jego powiernikiem i przyjacielem.
Po otrzymaniu psa większość niewidomych odzyskuje około 80% sprawności. Współpraca jednak musi się opierać na wzajemnym pełnym zaufaniu. Pies musi
czuć, że jego pan pójdzie za nim wszędzie. Gdyby okazywał strach, pies nie mógłby podjąć żadnej decyzji. Kadra instruktorska Obecnie kadra instruktorska
liczy 35 dyplomowanych instruktorów i około 20 stażystów, co pozwala na roczne wykształcenie 100-150 psów i utrzymanie w formie ponad 1500 psów aktualnie
pracujących. FNECGA nadzoruje kształcenie instruktorów, gdyż od ich kwalifikacji zależy operatywność psów-przewodników. Szkolenie instruktora trwa
3 lata i obejmuje zarówno wykłady teoretyczne, jak i zajęcia praktyczne, odbywające się w przydzielonej szkole. Podczas tego trzyletniego szkolenia stażyści
otrzymują normalne wynagrodzenie. Na program pierwszego roku składają się: 1) część teoretyczna obejmująca hodowlę, anatomię, genetykę, podstawy
behawioryzmu, pierwszej pomocy oraz podstawowe wiadomości dotyczące chorób oczu i przyczyn ślepoty; 2) część praktyczna obejmująca pierwszy etap szkolenia
psa przewodnika, na który składają się: a) posłuszeństwo, zaznaczanie schodów, drzwi i metra, omijanie podstawowych przeszkód; b) codzienna opieka
nad psami; c) nauka orientacji w terenie z zawiązanymi oczami (lepsze zrozumienie sytuacji niewidomego). Na program drugiego roku składają się: 1)
część teoretyczna obejmująca psychologię, pogłębioną znajomość inwalidztwa wizualnego, problemy lokomocyjne niewidomych; 2) część praktyczna
obejmująca pracę z psem w bardziej skomplikowanych sytuacjach i przygotowanie planu przekazania psa niewidomemu. Na program trzeciego roku składają się:
1) część teoretyczna polegająca na przygotowaniu pracy dyplomowej; 2) część praktyczna polegająca na wyszkoleniu 3-4 psów oraz przekazaniu ich
niewidomym. Do zadań dyplomowanego instruktora należą: 1) szkolenie psa-przewodnika: a) socjalizacja, b) szkolenie techniczne (ćwiczenia
rozluźniające, technika pracy w uprzęży, przeszkody), 2) praca z niewidomym: a) ocenia możliwości i potrzeb lokomotorycznych niewidomego, b)
przyzwyczajenie do psa i szkoły, c) zajęcia praktyczne, d) staż w miejscu zamieszkania i zaadaptowanie psa do jego nowego życia; 3) zajęcia
nadzorcze: a) kontakt z rodzinami zastępczymi, b) staże dla psów w rodzinach zastępczych, c) coroczne doskonalenie ekip niewidomy – pies-przewodnik;
4) zajęcia codzienne: a) utrzymanie w kennelu (utrzymanie fizyczne i psychiczne psów), b) hodowla, c) zajęcia administracyjne. Psy dla
niepełnosprawnych ANECACH (Assotiation Nationale pour L’Education des Chiens d’Assistance pour Handicapés) to przede wszystkim Maire-Claude Lebret, która
zobaczywszy w telewizji reportaż o szkoleniu psów asystujących w USA, 19 kwietnia 1989 roku utworzyła stowarzyszenie mające na celu szkolenie psów i bezpłatne
ich przekazywanie niepełnosprawnym ruchowo. Stowarzyszenie powstało przy wydatnej pomocy AFIRAC (Assotiation Française d’Information et de
Recherche sur l’Animal de Compagnie), Liceum Rolniczego w Alençon i Saint-Gervais-d’Auvergne oraz podparyskiego merostwa Issy-les Moulienaus. Dzięki nim
dwóch przyszłych instruktorów mogło pojechać na szkolenie do CCI (Canine Companios For Independence). Ze szkolenia przywieźli nie tylko wiedzę i doświadczenie,
ale i 2 szczeniaki labradory, które zostały pierwszymi psami asystującymi we Francji. Działalność ośrodków szkoleniowych psów asystujących
jest bardzo zbliżona do ośrodków szkoleniowych psów-przewodników dla niewidomych. Oparta jest również na bardzo ostrej selekcji szczeniąt, pracy w rodzinach
zastępczych i właściwym szkoleniu w ośrodku. Po zakończeniu szkolenia (6-8 miesięcy) pies musi umieć wykonać minimum 50 komend (najzdolniejsze
dochodzą do 80), wykonywanych we wszystkich okolicznościach i wydawanych przez różne osoby. Jest to możliwe dzięki systematycznej pracy wstępnej prowadzonej
w rodzinach zastępczych, pod kierunkiem instruktora. Zarówno psy-przewodniki, jak i psy asystujące są przekazywane bezpłatnie nowym panom na
całe życie, ale prawnie pozostają własnością stowarzyszenia. Rasami wyłącznie używanymi, ze względu na ich spokojny i zrównoważony charakter, wrodzoną
pasję do aportowania, łatwość nauki i dobrą pamięć, są labradory i golden retrievery. Są psami bardzo towarzyskimi, odpornymi psychicznie i posłusznymi.
O ile pies-przewodnik niewidomego musi wykazywać się własną inicjatywą, o tyle od psów asystujących wymaga się przede wszystkim posłuszeństwa.
Głównym problemem ludzi niepełnosprawnych są często bardzo ograniczone możliwości porozumiewania: pies musi więc reagować nawet na jak najciszej
wydaną komendę. W trakcie szkolenia psy uczą się: - poruszania się przy wózku, bez przeszkadzania w jego otoczeniu, przepuszczania
przez drzwi czy wąskie przejścia; - ciągnięcia wózka, jeżeli zachodzi taka potrzeba; - pozostawania spokojnie na miejscu; - podawania
przedmiotów będących poza zasięgiem niepełnosprawnego, zarówno z podłogi, jak i stołu, szafki spod mebli; - otwierania i zamykania drzwi i szuflad;
- robienia zakupów – pies podaje sprzedawcy koszyk z pieniędzmi i listę zakupów i odnosi pełny na kolana niepełnosprawnemu; - szczekania,
wyłącznie w razie problemu, celem zawiadomienia rodziny lub sąsiadów; - podawania dzwoniącemu telefonu; - zapalania i gaszenia światła;
- wykonywania innych poleceń w razie indywidualnej potrzeby. Pies asystujący znacznie bardziej niż pies-przewodnik spełnia rolę przyjaciela, terapeuty,
powiernika i pośrednika ze światem zewnętrznym. Liczne badania wykazały znaczny postęp w rozwoju dzieci upośledzonych od momentu posiadania psa. Zapotrzebowanie
na psy asystujące jest nieco mniejsze niż na psy-przewodniki, a koszt wyszkolenia psa asystującego jest prawie identyczny co psa-przewodnika. Biorąc pod
uwagę, że stowarzyszenie utrzymuje się wyłącznie z datków, bez żadnej stałej dotacji, wyszkolenie ponad 160 psów przez 10 lat istnienia jest niezwykłym
osiągnięciem.

Maria Kuncewicz